Wyspa Sobieszewska

Waldemar Nocny oddał w ręce czytelników nową książkę. Jak sam pisze we wstępie, czuje się usprawiedliwiony pisząc o miejscu swego urodzenia, o Wyspie Sobieszewskiej, do której czuje szczególne przywiązanie.

"Na niewielkiej przestrzeni, miedzy odnogami delty Wisły, skrawek ziemi, który przyciągał i fascynował artystów: noblistę Grassa, Indelaka, Goszczurnego, znanych aktorów (...) stając się miejscem ich wypoczynku, oderwania od świata pośpiechu i chaosu. Ziemia z pozoru cicha i nieco jakby zapomniana, a inspirująca wyobraźnię, dająca wytchnienie, łagodząca napięcia przynoszone ze wszystkich stron zmęczonego świata".

Książka w dziesięciu rozdziałach wyczerpująco i fachowo omawia dzieje wsi i osad znajdujących się na Wyspie, jej walory przyrodnicze, historie zmagań miejscowej ludności z burzliwą i kapryśną Wisłą, ukazuje najciekawsze zabytki architektoniczne, życie religijne jej mieszkańców, którzy do 1945 w przeważającej większości byli protestantami, zajęcia i źródła ich dochodów, sposoby spędzania wolnego czasu i najciekawsze pensjonaty, niektóre z tradycją sięgającą początków XX wieku. Ciekawie również prezentują się rozdziały dotyczące współczesności. Autor pokusił się o nakreślenie zwięzłych sylwetek sławnych i znanych ludzi kultury, gdańszczan, których los w jakikolwiek sposób związał z Wyspą Sobieszewską. Pośród nich znajdziemy pisarzy: Güntera Grassa, Stanisława Goszczurnego, Jacka Indelaka.

Książka zawiera też wiele ciekawostek, które uatrakcyjniają narrację autora. Przy opisach najrozmaitszych wydarzeń i miejsc autor posiłkuje się często relacjami naocznych świadków, z których najciekawsze są fragmenty ze wspomnień Wincentego Pola. Z pasją opisuje on walkę z żywiołem wody, która była od wieków codziennym doświadczeniem mieszkańców. Kres groźnym powodziom, w których czasami ginęło po kilka tysięcy ludzi, położyło ostatecznie wybudowanie przekopu Wisły, uroczyście otwartego w 1895 roku. Po II wojnie światowej prawie cała ludność ulega wymianie. Większość przedwojennych mieszkańców wyspy opuściła ją i udała się do Niemiec, zaś Wyspę zasiedlili repatrianci ze wschodu, mieszkańcy różnych ziem polskich, żołnierze II Korpusu. Nasz podziw wzbudza nie tylko wszechstronna wiedza autora, ale też pasja ocalenia tej tak nietypowej części zurbanizowanej przestrzeni, jaką jest Gdańsk. Nie od dziś wiadomo, że przyszłością dla Wyspy Sobieszewskiej jest rozwój turystyki. Okazuje się, że już dobrych kilka lat temu opracowane zostały bardzo ciekawe plany ożywienia turystyki w oparciu o szlaki wodne. Do lektury "Wyspy Sobieszewskiej" Waldemara Nocnego nie trzeba zachęcać miłośników naszego miasta, tym zaś, którzy Wyspy jeszcze nigdy nie odwiedzili, polecamy jednodniową wycieczkę lub dłuższy wypoczynek na Wyspie, przed którymi warto sięgnąć do omawianej monografii. Może się ona stać nieocenionym źródłem wiedzy o wszystkich jej zakątkach i sprawić, że życzliwszym okiem spojrzymy na tą niedocenianą wciąż połać Gdańska.

(Fragmenty recenzji Grażyny Pilarczyk)


Kontakt z autorem książek: Waldemar Nocny

Copyright © Waldemar Nocny 2006-2014